Relacje z imprez KT 32 w 2019 roku.

Uwagi wstępne.

1.W czasie każdej wycieczki, krótszej czy dłuższej, autokarowej czy pieszej, przewodnicy zawsze prowadzą komentarz krajoznawczy dotyczący zabytków w szerokim pojęciu, dotyczący historii czy też komentarz dotyczący przyrody, czyli różnych form ochrony przyrody, występowania spotykanych obiektów przyrodniczych.

2.Zawsze są podane ilości punktów, które można zdobyć w czasie danej wycieczki do poszczególnych odznak ustanowionych przez różne jednostki PTTK, czyli Górska Odznaka Turystyczna, Odznaka Turystyki Pieszej, Turysta Przyrodnik, Odznaka Krajoznawcza, Odznaka Fotografii Krajoznawczej lub inna.

3.Na stronie www.foto.pttk.rzeszow.pl, można oglądać zdjęcia z niektórych wycieczek. Dlatego zachęcamy, w imieniu Zarządu KT 32, do fotografowania, potem do wysłania zdjęć do kol. Andrzeja Wesołego, prezesa Zarządu KT32, na adres wycieczki@pttkrzeszow.pl, który umieści je na ww. stronie. Mile widziane są zdjęcia z podpisami co przedstawiają.

Gdyby ktoś chciał, to zapraszamy do pisania relacji z imprez, zostaną tutaj umieszczone, z podaniem nazwiska autorki lub autora (może być więcej osób).

17.Okolice Janowa Lubelskiego, 7.07.2019 (niedziela).

16.Czar Połonin, 30.06.2019 (niedziela)

Kolejny wyjazd, już 9. z tego cyklu. Jak zwykle było dużo chętnych (78 osób). Pogoda dopisała, bylo słonecznie, na połoninach powiewał lekki "zefirek", stąd nie było problemu z wysoką temperaturą. Tym razem była to najdłuższa wycieczka (29 pkt GOT), uczestnicy zostali podzieleni na 2 grupy, jedna z Wołosatego przez Przełęcz Krygowskiego, Przełęcz Goprowców, Halicz, Przełęcz Bukowską wróciła do Wołosatego. Druga przebyła tą samą trasę w odwrotnym kierunku, a spotkanie "po drodze" miało miejsce na Haliczu. Była okazja podziwiania dalekich panoram, łącznie z Bieszczadami ukraińskimi, z Pasmem Borżawy. Słowackiie Beskidy, Sninski Kamień, też można było oglądać z kilku miejsc. Dużą atrakcją było oglądanie pięknie prezentujących się kwiatów takich jak wężymord górski, fiołek dacki, goździk skupiony, lilia złotogłów. Trawy na połoninach "falowały", poruszane podmuchami wiatru. Zaczynała kwitnąć goryczka trojeściowa, natomiast spotykane egzemplarze ciemiężycy zielonej, w większości miały usychające liście. Fotograficy mieli co robić. Przewodnikami byłi Andrzej Wesół i Stanisław Polański, a funkcje "zamkowych" pełnili Marcin Cesarz i Jacek Dziwisz.

15.Zielone Światki na rowerach - okolice Błażowej, 9.06.2019 (niedziela)

14.Starych potraw smak i urok - Błażowa, 9.06.2019 (niedziela)

To już XXIV edycja tej ciekawej imprezy, organizowana przez GOK w Błażowej. Tym razem wybrało się 40 osób, autobus MPK był zapełniony, chociaż była to niedziela. Grupa dojechała do przystanku Hermanowa Pętla, skąd pieszo, czarnym szlakiem wyruszono w kierunku Błażowej. Po drodze była przerwa na posiłek. Był też czas na przeczytanie fraszki Kochanowskiego "Na lipę", pod pięknie kwitnącą lipą, obok urokliwej kapliczki. Tam też grzybiarze znależli kilka dorodnych grzybów (jadalnych), natomiast amatorzy fotografii, mieli okazję sfotografować z daleka widoczne kwinące na różowo krzaki jaśminowca. Do Błażowej, na miejscowy stadion udało się dotrzeć ok. 13.40, impreza powoli się zaczynała. Każdy do woli mógł popróbować lokalnych produktów, oferowanych przez Koła Gospodyń, mógł posłuchać występów ludowych kapel, w ramach Powiatowego Przeglądu. Do zobaczenia w następnym roku, a działaczom i pracownikom Gminy Błażowa, GOK w Błażowej, nie pozostaje nic innego jak życzyć wytrwałości w kultywowaniu dawnych tradycji kulinarnych.

13.Śladami Bitwy Gorlickiej,26.05.2019 (niedziela)

12.ŻÓŁWIK - pasmo Brzanki, 18.05.2019 (sobota)

11.Azalia pontyjska w Kołaczni i Bolestraszyce, 12.05.2019 (niedziela)

Tym razem wycieczkę do Woli Zarczyckiej i Bolestraszyc zaplanowano na 12 maja. Pogoda była słoneczna, uczestniczyło 48 osób. Udało się z wyborem terminu wyjazdu, albowiem w najmniejszym rezerwacie Polski, gdzie znajduje sie naturalne stanowisko azalii pontyjskiej, wszyscy uczestnicy zobaczyli pięknie kwitnącą chronioną azalię. Dodatkowo, wokół stanowiska roznosił się wspaniały zapach. Po zrobieniu zdjęć, po doznanych wrażeniach wzrokowych i zapachowych, autokar zawiózł wycieczkowiczów do Bolestraszyc, gdzie znajduje sie Arboretum. Tam również, rododendrony i azalie pokazały całą swoją urodę, albowiem były także w "szczycie" kwitnienia. Oczywiście, w czasie ponad dwugodzinnego spaceru, zobaczono jeszcze kwitnące piwonie krzaczaste, klokoczkę południową, białe kwiaty czosnku niedźwiedziego, wiele innych krzewów i roślin. na jednym ze stawów prezentowała się kapturnica amerykańska (roślina owadożerna). Na innym stawie, pięknie "pozowały" żółwie błotne. Jak zawsze, duże zainteresowanie wzbudziły eksponowane ptaki w miejscowym Muzeum. Na koniec, warto zachęcić do odwiedzania Arboretum, o różnych porach roku, nie tylko na wiosnę.

10.Pogórze Wiśnickie - Szpilówka, 5.05.2019Ś (niedziela)

9.Kamień nad Kątami - Kotań, 4.05.2019 (sobota)

8.Roztocze - okolice Florianki, 1.05.2019 (środa)

Wycieczka w ramach weekendu majowego. Pogoda rewelacyjna, uczestniczylo 46 osób. Na początek, po przyjeździe do Panasówki, uczestnicy przeszli na Wzgórze Polak, gdzie we wrześniu 1863 roku (Powstanie Styczniowe), oddział Marcina Borelowskiego - Lelewela stoczył bitwę z rosyjkim oddziałem. Pomnik na Wzgórzu przypomina również o udziale Węgrów w walce Polaków z Rosją. Następnie po dojeździe do Tereszpola, zielonym szlakiem grupa przeszła do Florianki, gdzie Roztoczański Park Narodowy prowadzi Ośrodek Stajennej Hodowli Koników Polskich. Wspaniałe zwierzaki, dorosłe i młode, niezwykle przyjazne ludziom, zostały sfotografowane ze wszystkich stron. Po emocjach z konikami, po przerwie śniadaniowej, wycieczkowicze wyruszyli w kierunku Soch - wioski spacyfikowanej, spalonej przez Niemców w czerwcu w 1943 roku. Po drodze , przy przejściu przez tory kolejowe, zmierzono rozstaw szyn PKP oraz linii LHS (linia szerokotorowa). W odbudowanej dzisiaj wiosce Sochy, znajduje się cmentarz mieszkańców zastrzelonych w czasie wspomnianej wyżej akcji pacyfikacyjnej. Po krótkiej modlitwie za zmarłych, po chwili zadumy, po przejściu wśród grobów z nazwiskami ofiar, autokar zawiózł uczestników do Zwierzyńca, gdzie po małym spacerze (kościół "na wodzie", pomnik "zniszcenia szarańczy"), w ramach czasu wolnego, każdy mógł wypić kawę, oraz zjeść posiłek.

7.Czar Połonin - 8. wycieczka, Połonina Wielkiej Rawki, 28.04.2019 (niedziela)

Kolejny, już 8-my wyjazd w ramach Czaru Połonin. Tym razem głównym punktem była Połonina Wielkiej Rawki. Jak zwykle, wyjazd cieszył się dużym powodzeniem, albowiem uczestniczyło 85 osób. Uczestnicy mieli do wyboru 2 warianty: jeden dłuższy z Przełęczy Wyżniańskiej, przez Małą Rawkę, WielkąRawkę, wyjście na Krzmieniec, potem z powrotem na Wielką Rawkę, dalej do Ustrzyk Górnych. Druga grupa miała do pokonania trasę bez zaliczenia Krzemieńca. Takie były plany. Życie, a właściwie pogoda pokrzyżowała plany. Od wyruszenia z Przełęczy Wyżniańskiej, padał dosyć obficie deszcz, każdy ubierał przecideszczowe peleryny. Obfite opady spowodowały podwyższone stany wody w potokach, a w szczególności na potoku Prowcza. Wszyscy podziwiali spadającą wodę w górnym, początkowym odcinku potoku. Powstał długi na kilkanaście metrów wodospad, którego szum słychać było z daleka. Widok ten wynagrodził trudy i uciążliwości związane z dokuczliwym deszczem. Właśnie deszcz i wiatr, zwłaszcza na otwartej przestrzeni, na połoninie, spowodował rezygnację tej "mocnej" grupy z zaliczenia Krzemieńca. Tak więc, praktycznie razem obydwie grupy zeszły na parking, skąd autokarami wyruszono do Rzeszowa. Andrzej Wesół i Tadeusz Gałązka prowadzili uczestników tej "deszczowej" wyprawy. Nie pozostaje nic innego, tylko mieć nadzieję, że pogoda w czasie następnej wycieczki z cyklu "Czar Połonin" (20.06.2019), będzie łaskawsza, będzie więcej słońca. Ale jest powiedzenie "nie ma złej pogody, są tylko źle przygotowani turyści", czyli zaprawieni turyści, jeżdżący z Kołem Terenowym, są zawsze przygotowani na nawet najgorszą deszczową pogodę. Potwierdzeniem tego jest fakt, że ilość osób, które wybrały się na opisywaną wycieczkę pomimo pogody deszczowej, świadczy, że byli to "dobrze" przygotowani uczestnicy, i pewnie w czerwcu będzie tak samo, bez względu na prognozy pogody.

6.Droga krzyżowa - Zwierzyń, 13.04.2019 (sobota)

Jest to już XIV droga krzyżowa organizowana co roku przez Zarząd Kola Terenowego 32. Od pierwszej w 2006 roku, która prowadziła z Kątów do krzyża na Górze Grzywackiej, do tej z bieżącego roku. Prawie w każdej edycji brał udział kapłan, który prowadził rozważania, oraz odprawiał mszę św. Należy wymienić, nie żyjącego już ks. Marcina Szopińskiego, następnie ks. Pawła Pietraszka. Było też tak, że mszę św. odprawiał miejscowy ksiądz (Korczyna, Zagórz), a uczestnicy sami prowadzili rozważania drogi krzyżowej. . Od kilku lat ks. Artur - Salezjanin z Krakowa, zapewnia całą oprawę duchową. Tak też było tym razem. Uczestniczyły 102 osoby (dwa autokary). Początek nabożeństwa to pierwsza stacja drogi krzyżowej, którą postawiono obok kościoła w Zwierzyniu. Kolejne stacje doprowadzają do groty Matki Bożej, uroczyście poświęconej w 1995 roku, przez ks. bpa Edwarda Białogłowskiego z Rzeszowa. Jak było wyżej wspomniane, pobudzające do myślenia i refleksji rozważania prowadził ks. Artur. Po zakończeniu drogi krzyżowej, po przerwie śniadaniowej, uczestnicy wyruszyli w kierunku elektrowni w Zwierzyniu, której generatory są napędzane wodą z Myczkowieckiego Zalewu, doprowadzaną specjalną sztolnią. Tutaj grupa podzieliła się na 2 części: jedna skierowała się drogą do autokarów, czekających w Zwierzyniu, natomiast druga udała się w kierunku zapory w Myczkowcach, by po przejściu korony zapory, dojechać autokarami do Ośrodka Caritasu. Tam, w miejscowej świątyni, odprawił mszę św. ks. Artur. W tym niejscu, należą się serdeczne podziękowania ks. Janikowi, Dyrektorowi Ośrodka za umożliwienie odprawienia Eucharystii. Smaczny żurek, potem zwiedzanie miejscowego ZOO oraz miniatur kościołów i cerkwi (z Polski, Ukrainy i Słowacji), zakończyło pobyt w Myczkowcach. Pogoda sprzyjała, wszyscy zadowoleni i uduchowieni, wrócili do Rzeszowa. Niektórzy pytali, jaka miejscowość będzie wybrana w 2020 roku, można już zdradzić, że są 2 kandydatury. Do zobaczenia w przyszłym roku.

5.Łemkowska fiksacja - okolice Dukli, 31.03.2019 (niedziela).

Pierwsza w 2019 roku wycieczka z tego cyklu, zaproponowanego przez kol. Renatę Ferenc-Pupek. Jednak waż ne sprawy służbowe uniemożliwiły kol. Renacie prowadzenie tego wyjazdu, w zastępstwie zrobił to Stanisław Polański. Uczestniczyło 49 osób, w tym najmłodszy uczestnik kol. Stasiu. Po wyjeździe z Rzeszowa, pierwszy przystanek miał miejsce w miejscowości Równe na stacji benzynowej, albowiem krótszy o 1 godzinę sen (wiosenna zmiana czasu), spowodował u niektórych uczestników gwałtowną potrzebę wzmocnienia ducha poprzez wypicie kawy. Kolejnym przystankiem był wodospad o wysokości 4 m na rzeczce Iwelka. Obok wodospadu stoi tablica informacyjna, że kilka scen z filmu "Wino Truskawkowe" było nagrywanych w tym miejscu. Po drodze idąc z autokaru, uczestnicy podziwiali kwitnące wiosenne kwiaty takie jak: żywiec gruczołowaty (subendemit ogólnokarpacki), zawilce, cebulicę dwulistną oraz lepiężniki. Przed wyruszeniem z wioski Chyrowa przez Grzbiet Chyrowej (695 m n.p.m.) do Dukli, wszyscy zainteresowani zobaczyli wnętrze kościoła (dawna cerkiew pw. Opieki Matki Bożej). Krótką historię opowiedział miejscowy pan kościelny, zaznaczył też, że w ołtarzu znajduje się ikona Matki Bożej, nazywana Chyrowską. Należy podkreślić, że obecni użytkownicy świątyni (rzymskokatolicy), dbają o wystrój wnętrza, pozostawiają je nie zmienionym. Po zrobieniu zdjęć, po przygotowaniu się do marszu, grupa wyruszyła czerwonym szlakiem w kierunku Dukli. Po ok. pół godzinie marszu, kiedy można było podziwiać efekty działalności bobrów (żeremia, tamy, powalone mniejsze i wieksze drzewa), w widokowym miejscu, grupa sie zatrzymała, by spożyć zabrane ze sobą wszelkie wiktuały. Pełni sił i entuzjazmu, po "śniadaniu", nie zostało nic innego jak wyruszyć dalej. Marsz miejscami był utrudniony, albowiem na drodze były koleiny zrobione przez maszyny leśne wywożące drewno. Słoneczna i ciepła pogoda, wiosenny śpiew ptaków wynagradzały wszelkie kłopoty. Po dojściu do początku żółtego szlaku, pozostał ostatni odcinek do przejścia (ok. 6,5 km). Po drodze, przy szlaku znajduje się szczególne miejsce, znicz i otoczony małymi kamieniami duży głaz z wyrytym napisem:

KOCHAJ DOPÓKI MOŻESZ,

PÓKI CI DANE MIŁOWANIE,

NIM PRZYJDZIE DZIEŃ,

NIM PRZYJDZIE DZIEŃ,

CO NAD GROBAMI STANIE.

Idąc dalej szlakiem, mozna zobaczyć ruiny dawnego małego gospodarstwa (stajni, domu mieszkalnego). Kto kiedyś je wybudował, tutaj mieszkał, myślał, ze będzie tak zawsze, tymczasem stało się inaczej. Po przyjściu do Dukli, była możliwość zjedzenia posiłku w Restauracji Browaru Dukla, czas na krótki spacer po centrum. Idąc z rynku do autokaru, zainteresowane osoby miały możliwość zobaczyć piękny rokokowy kościół pw. Marii Magdaleny, ze znanym nagrobkiem Amalii Mniszchowej. Będąc w Dukli, trudno pominąć Sanktuarium św. Jana z Dukli, stąd wiele osób skorzystało, by nawiedzić światynię. Około 19.15 autokar wjechał na dworzec Główny PKS w Rzeszowie - czyli koniec wycieczki.

4.Powitanie wiosny, 23 i 24.03.2019 (sobota i niedziela)

Tym razem powitanie wiosny zostało zorganizowane w dwóch dniach. Łącznie uczestniczyło 680 osób, głównie dzieci i młodzież szkolna, z Rzeszowa, Łąki, Jarosławia, Pustyni kolo Dębicy, Babicy, Wiśniowej. Zakończenie miało miejsce w gospodarstwie agroturytycznym BOSKA DOLINA w Dylągówce. Każdego dnia, przewodnicy prowadzili grupy uczestników z różnych stron do Dylągówki. Jedna z grup to dzieci i rodzice, a nazywała się "MAMA, TATA I JA". Po dotarciu na miejsce, każdy mógł zjeść pieczoną kiełbaskę, napić się ciepłej herbaty, posmakować pieczonych jabłek (bardzo smaczne, przyprawione rodzynkami i smacznym słodkim sosem). Była też jazda konna, były prezentowane marzanny ekologiczne. Zarząd kola Terenowego nr 32 "załatwił" piękną, słoneczną pogodę. Należy również podkreślić, że przewodnicy, osoby pomagające w obsłudze uczestników, pracowali społecznie, bez wynagrodzenia. Do zobaczenia w 2020 roku.

3.Roztoczem na krechę, 24.02.2019 (niedziela)

Pierwsza w tym roku wycieczka z tego cyklu. Była to propozycja kol. Renaty Ferenc-Pupek, która ją poprowadziła po lasach Roztocza, a pomagał kol. Tadeusz Gałązka. Uczestniczyło 50 osób, w tym najmłoszy uczestnik kol. Stasiu. Poniżej relacja prowadzącej kol. Renaty.

Tym razem eksplorowaliśmy dawny powiat cieszanowski (obecnie lubaczowski), którego część leży na pograniczu Roztocza i Płaskowyżu Tarnogrodzkiego.

Ilość uczestników w wyjeździe cieszy, tym bardziej, że nizinne wycieczki nie dla wszystkich wydają się być atrakcyjnymi. Jako że jesteśmy kalendarzowo w okresie tzw .podzimka , czyli przed przedwiośniem jeszcze, to nie spodziewaliśmy się bynajmniej upałów. Jednakże promień słońca byłby mile widziany….tymczasem :” Powiedz Bogu jakie masz plany, to…się roześmieje” . Dzień przed i dzień po naszej wędrówce świeciło piękne słońce. Nam zaś przypadł ów „dzień środka”, zatem bez szału pogodowego, jak to kolokwialnie mówią. Mobilizowaliśmy się dzięki temu do szybszego marszu, ale o tym za chwilę.

Rozpoczęliśmy spacerem po centrum Cieszanowa, zaglądając najpierw na cmentarze, będące swoistą kroniką tej ziemi i ludzi. Największy, parafialny obfituje w piękną kamieniarkę bruśnieńską (XIX/XX w.), okraszoną figurami i kartuszami herbowymi ówczesnej szlachty cieszanowskiej. Ofiary walk narodowo-wyzwoleńczych są tutaj szczególnie i licznie eksponowane (uczestnicy Powstania Styczniowego, obu wojen, ofiary mordów i pacyfikacji). Spoczywają obok siebie greko i rzymscy katolicy, a po przeciwnej stronie drogi… lud mojżeszowy na kirkucie, który podczas II wojny zrównano z ziemią. Dziś stoi tam jedynie samotny ohel cadyka Simche Ber Halberstama.

Kolejne kroki zawiodły nas pod dawną cerkiew greckokatolicką pw. św. Jerzego (1900r.; polichromia G. Kuźniewicz), dziś odrestaurowaną, pełniącą funkcję Centrum Kulturalno – Wystawienniczego. Stamtąd udaliśmy się pod budynek dawnej synagogi (1889 r.), w której dzięki funduszom unijnym stworzono Dom Pobytu Dziennego dla seniorów. Spacer kontynuowaliśmy bocznymi uliczkami miasta, aż pod kościół parafialny pw. św. Wojciecha (1800 r., rozbudowa 1901 r.), zawierający elementy wyposażenia pochodzące ze Lwowa. Droga powrotna wiodła przez zrewitalizowany park, w którym znajdują się pomniki ku czci ofiar katyńskich oraz więźniów Rotundy Zamojskiej, rozstrzelanych na płycie rynku w 1943 r. Następnie przez Chotylub, dojechaliśmy do Nowego Brusna, gdzie obejrzeliśmy (na tym etapie tylko z zewnątrz) pięknie odnowioną, dawną cerkiew greckokatolicką pw. św. Męczennicy Paraskewy (pod opieką Muzeum Kresów w Lubaczowie) oraz cmentarz pełen kamiennych nagrobków Rusinów, Polaków i kolonistów józefińskich z Deutschbach (dzisiejsza Polanka Horyniecka). Z Nowego Brusna ruszyliśmy w 12 km trasę pieszą do wsi Gorajec, odwiedzając ukryty w lesie cmentarz z I wojny światowej, a potem już tylko pięknym lasem, wprost pod gorajecką świątynię z XVI w. pw. Narodzenia NMP, użytkowaną jako filialny kościół rzymskokatolicki. Należy podkreślić dbałość obecnych mieszkańców tej małej wioski o zachowanie wystroju dawnej cerkwi, o staranne odnawianie polichromii i całego wyposażenia.

Spotkanie zakończyliśmy ogniskiem w gościnnym Chutorze Piotrowskich w Gorajcu, gdzie zdążyliśmy się ogrzać i posilić przed powrotem do Rzeszowa. Do zobaczenia na kolejnych roztoczańskich, i nie tylko, wędrówkach.

2.XXVIII Marsz "LASOWIAK 2019", 3.02.2018 (niedziela).

Tradycyjnie, w każdą pierwszą niedzielę lutego, ma miejsce ww. impreza. Jest poświęcona pamięci śp kol. Andrzeja Kusia, który ją zapoczątkował. Tym razem była to już XXVIII edycja. Warunki śniegowe nie umożliwiały skorzystania z nart biegowych, stąd uczestnicy całą trasę przeszli pieszo. Oprócz 45 osób, które korzystały z wynajętego autokaru, własnym samochodem dotarła rodzina Pożaryckich (mama, tato, 2 synów i córka). Miłą niespodziankę sprawiła również córka śp. Andrzeja Kusia Maria, która przyjechała razem z mężem i dwójką dzieci. Łącznie uczestniczyły 54 osoby. Tym razem cała wycieczka składała sie z 3 części. Pierwsza, to dojazd do początku ścieżki przyrodniczej "Berówka" w Alfredówce, przejście ok. 5 km do Budy Stalowskiej, gdzie po drodze uczestnicy zapoznawali się z opisami lasu, zwierząt, roślin, które umieszczono na specjalnych tablicach, przygotowanych w bardzo interesujacy sposób przez Nadleśnictwo w Nowej Dębie. Po dojściu do Budy Stalowskiej, autokar przewiózł wszsytkich do miejsowości Stale, gdzie w lesie, znajduje się miejsce z wybudowaną wiatą na ognisko. Pan Hubert Klubek, miejscowy leśniczy, sprawił wszystkim miłą niespodziankę, albowiem przygotował i rozpalił ognisko, stąd można było zaraz po przyjeździe rozpocząć pieczenie kiełbasy. Pogoda była sprzyjająca, wszyscy z przyjemnością skonsumowali przywiezione wiktuały. Prowadzący wycieczkę przewodnik, przypomniał życiorys śp, Andrzeja Kusia, rozdał upominki najmłodszym uczestnikom wyjazdu. Pełni sił i ochoty na dalszy marsz, wycieczkowice wsiedli do autokaru, przejechali z powrotem do Budy Stalowskiej, skąd szlakiem przyrodniczym Puszczy Sandowmierskiej przeszli do Jadachów, gdzie czekał autokar. Do zobaczenia w 2020 r., na XXIX Marszu Lasowiaka.

.1.Coroczny opłatek, 9.01.2018 (środa).

Kolejne spotkanie opłatkowe, Organizowane wspólnie z Kołem Przewodników. Tym razem uczestniczyło 59 osób. Spotkanie opłatkowe otworzyli dwaj prezesi: Witold Haspel - prezes Koła Przewodników oraz Andrzej Wesół - przezes Koła terenowego nr 32. Na początku przywitali uczestników spotkania, w tym ks. Józefa Obłoja, przewodnika beskidzkiego i proboszcza w Desznicy, który odmówił modlitwę, odczytał fragment Ewangelii, pobłogosławił opłatki i rozpoczął uroczystość. Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłych osób w 2019 r., czyli kol. kol. Anny Leszczyńskiej, Bohdana Szymańskiego, Ryszarda Bałabucha z Puław, Krystyny Skawińskiej z Dębicy, Leszka Świdra, Ireny Barnat. Tradycyjnie wiele koleżanek przyniosło różne wiktuały. Teksty kolęd były wyświetlane na ekranie, stąd nie było problemów ze śpiewaniem. W przerwach na konsumpcję, kol. Zbigniew Sewerniak wyświetlał zdjęcia z wielu wycieczek, z 2018 r. Tym samym, rok 2019 został uroczyście rozpoczęty.